Główna Kętrzyn Potrzebował ogrodzenia, więc… wykopał znaki drogowe!

Potrzebował ogrodzenia, więc… wykopał znaki drogowe!

Potrzebował ogrodzenia, więc… wykopał znaki drogowe!
0
12

Do niecodziennego zdarzenia doszło minionej środy na drodze pomiędzy Kętrzynem, a Nakomiadami. Policjanci patrolujący ten teren zauważyli stojącego na poboczu Fiata. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że auto było otwarte, nikogo w nim nie było, a z bagażnika wystawały długie metalowe rury…

 

Mundurowi postanowili baczniej przyjrzeć się samochodowi. I mieli rację. Wewnątrz znaleźli 5 znaków drogowych oraz szpadel, na którym była jeszcze mokra ziemia.

– Kiedy jeden z dzielnicowych pojechał sprawdzić, gdzie może brakować znaków, drugi z funkcjonariuszy pozostał na miejscu, by zabezpieczyć pojazd. Po chwili dzielnicowy zobaczył, że z przydrożnego rowu wychodzi mężczyzna i zmierza w kierunku auta. Jak się okazało był nim właściciel pojazdu i sprawca zamieszania – relacjonuje Ewelina Piaścik, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kętrzynie.

Mieszkaniec powiatu giżyckiego przyznał, że to on wykopał i zdemontował znaki drogowe. Jak twierdził, potrzebował ich na słupki do przydomowego ogrodzenia. Funkcjonariusze zabezpieczyli skradzione przedmioty. Ich wartość została wyceniona na kwotę 450 złotych. Wkrótce 47-latek stanie przed sądem. Grozi mu areszt lub grzywna.

rm

 

Fot. KPP Kętrzyn

Komentarze(12)

  1. Kiedyś policjant złapanego na gorącym uczynku karał pałką służbową na miejscu i nakazywał pod jego nadzorem przywrócić do stanu pierwotnego, dzieki czemu społeczeństwo otrzymywało od razu naprawiony błąd za zły uczynek a obywatel był karany cieleśnie i poza tym kierowano wniosek do kolegium. A dziś tych znaków drogowych nie będzie do czasu zakończenia postępowania bo już są dowodem przestępstwa. Później sprawę skierują do wykonania a kolejny urząd będzie czekał na dofinansowanie na zakup celowy. Rok conajmniej bez naprawienia złego uczynku, a bezpieczeństwo w tych miejscach zagrożone. Czy za ewentualne wypadki odpowiedzialność poniesie złodziej, urząd który powinien dbać o znaki czy też policja do czasu zgłoszenia tych braków?

    1. Biorąc pod uwagę, że żaden urzędas nie ponosi odpowiedzialności za wypadki na rondach na Traugutta będących wynikiem debilnej organizacji ruchu którą razem z milicją przyklepali, to karanie za dwa znaki w szczerym polu będzie karą niewspółmierną do winy.

      1. Wypadku ma na rondzie sa są wynikiem nieumijetnego zbyt szybkiego do swoich umiejętności. Jeśli się nie umie lepiej zwolnić i poczekać. Wystarczy trzymać się swojego pasa i wszystko jest ok. Przed wjazdem na rondo z każdej ze stron sa znaki pionowe a na drodze poziome. To miasto i trzeba się do znaków stosować jeśli ktoś nie umie lepiej przyjechać PEKAESEM.

        1. Rysiu ty to pewno jesteś jednym z tych kierowców co to szarżują przez miasto 20 km/h i jaki mądry ty jesteś muszę ciebie koniecznie poznać już mam motylki w brzuchu. Co ty na to ?

          1. Jak bede w lesie zalece. A co do przepisów zatowno ronda jak i kodeks jest mi znany. Zawsze możesz chodzić z buta.

        2. Z dedykacją dla Ryszarda

          Przyszedł baran do barana
          I powiada: „Proszę pana,
          Nogi bolą mnie od rana,
          Pan mnie weźmie na barana”.

          Baran tylko głową kręci:
          „Nosić pana nie mam chęci,
          Ale znam pewnego wilka,
          Który nosił razy kilka”.

  2. Wjazd na rondo /przy dawnym browarze/ ul. Pocztową od strony Barcian , Węgorzewa Giżycka przy dużym ruchu jest prawo-skręt i tylko jeden pas na wprost natomiast przy małym ruchu z ul.Limanowskiego są dwa pasy na wprost. Byłby sens gdyby ul.Limanowskiego przejęła ruch od strony Giżycka , takie były założenia ale protesty mieszkańców zahamowały tą organizację a oznakowanie pozostało.
    Często kierowcy zmieniają pas jazdy na rondzie bo jest brak ciągłej Lini od środka ronda

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *