Oddzielić mężczyzn od chłopców, czyli amatorów od… kompletnych amatorów

Oddzielić mężczyzn od chłopców, czyli amatorów od… kompletnych amatorów

Kętrzyńska Liga Futsalu znów wywołuje emocje! Co prawda jeszcze nie same rozgrywki, a tylko przygotowania do nich, ale po palonej przez lata ziemi dobre i to.

 

Emocje wzbudziła propozycja podziału ligi na rozgrywki „amatorów” i „zawodowców”, czyli formułę „open”. Oczywiście w naszych lokalnych realiach podział na piłkarskich zawodowców i amatorów jest czysto umowny. Pozostawiając jednak ścisłe nazewnictwo, jestem za oddzieleniem piłkarskich mężczyzn od chłopców. Liga amatorów powinna być dla takich grajków jak… ja. Pomijając już umiejętności czysto piłkarskie, nie wyobrażam sobie rywalizacji z gościem, grającym i trenującym regularnie choćby nawet w A-klasie. Przecież z 15-kilogramowym nadbagażem, zanim zabiorę się za wykonywanie tego co pomyślę  – zwodu (ha, ha, no dobra, sam się uśmiałem), strzału, wypierdzielenia piłki w aut, przeciwnik trenujący 2-3 razy w tygodniu wyprzedzi mnie o jakieś 378 metrów, 8 razy obiegnie, wypije 2 litry wody i strzeli 4 bramki. Dlaczego jednak takie grajki jak ja nie mogliby mieć swoich rozgrywek?

Jakiś czas temu rozmawiałem z nieco zapomnianym już w Kętrzynie Mietkiem Kowalewskim. Informacja dla młodzieży: to jest gość, który wymyślił rozgrywki halowe w Kętrzynie i gdy je organizował brało w nich udział nie kilka lub kilkanaście, a kilkadziesiąt drużyn. Niestety w pewnym momencie działalność Mietka, któremu odrobinę w tym wszystkim w pewnym momencie pomagałem (ha!), przestała się podobać panującemu nam do dziś burmistrzowi Kętrzyna. To jednak temat na zupełnie odrębny tekst. Fakt faktem, rozgrywki zaczęły tracić na jakości w ekspresowym tempie. Otóż „Kowal” opowiadał kiedyś o początkach halowej Kętrzyńskiej Ligi Amatorów oraz ligi międzyzakładowej, którą też organizował. Jego zdaniem najlepsze w tych rozgrywkach było to, że zupełni, ale to zupełni amatorzy, dostarczali kibicom niezapomnianych wrażeń: jeden nie wcelował w  stojącą piłkę, drugi się na niej potknął, a trzeci próbując tę piłkę przyjąć, kopnął się kolanem w czoło. Skoro więc sport wymyślono między innymi po to by cieszył, dlaczego nie powrócić do sprawdzonych już form i nie dać szansy piłkarskim „chłopcom”?

Robert Majchrzak

Podobne artykuły
9Komentarz
    • Wtórny analfabeta
    • Dodano 29 października 2017

    Wystarczy już amatorszczyzna w pisaniu.Cyt.”Dlaczego takie grajki nie mogliby „?A redaktory „mogliby” do szkół wrócić.?Do pisowskiej nowej dobrej podstawówki .Mogliby na polski i wf .

    Odpowiedz
      • No pasaran
      • Dodano 29 października 2017

      Do wszystkich się przypierdalata. I do Rypiny i do Majchrzaka i do komentujących. Wal się w dekiel analfabeto.

      Odpowiedz
        • Czlowiek prosty
        • Dodano 29 października 2017

        Obrońca Rypiny i Majchrzaka popisal się.” Przypierdalata „.Gratuluję .Obawiam się że tu szkoła nie pomoże.To po prostu-„nie przejdzie”.

        Odpowiedz
    • Rusałka leśna
    • Dodano 29 października 2017

    Podziwiam sami ” eksperci „

    Odpowiedz
      • bezdomny debilu
      • Dodano 30 października 2017

      Wszyscy sa lepsi od ciebie. Powtarzam WSZYSCY

      Odpowiedz
    • Rusałka leśna
    • Dodano 30 października 2017

    Rozumiem ten ” język „, ten ” styl ” – pozazdrościć

    Odpowiedz
    • kamil
    • Dodano 30 października 2017

    Najbardziej durne komenty jakie widziałem. I o co Wam poszło?

    Odpowiedz
    • Roman
    • Dodano 30 października 2017

    Zgadzam się, tylko nie rozumiem kto z kim tu się bije. I dlaczego Rypina znowu został wmieszany, przecież nikt tu o nim nie pisze a do Majchrzaka to rozumiem, że jakaś treść , czy może inne zdanie, ale takie bzdury i o co chodzi z tym bezdomnym.

    Odpowiedz
    • Rusałka leśna
    • Dodano 30 października 2017

    I to jest najlepsze smatrisz w knigu widzisz figu

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *