Główna Historia Historia, której nie znacie: Fałszywa kwatera Hitlera
5

Historia, której nie znacie: Fałszywa kwatera Hitlera

Historia, której nie znacie: Fałszywa kwatera Hitlera
0
5

Wprawdzie nie ma na to jednoznacznych dowodów, a tylko przekazy ustne, jednak uważa się że podczas II wojny światowej na południe od właściwego lotniska w Wilamowie powstało lotnisko pozorowane. Miało ono za zadnie dezorientację nawigatorów wrogiego lotnictwa, dokonującego ataku na ów obiekt.

 

Praktycznie prawie każde wojskowe lotnisko posiadało podobną „podróbkę”. I chociaż rzadziej stosowano je w innych obiektach wojskowych, w pobliżu Kętrzyna fałszywe było nie tylko to lotnisko.

Leśne pozostałości po fałszywce…

Lotniska pozorowane, obojętnie która z armii by je urządziła, wyglądały podobnie. Drewniane makiety samolotów, stylizowane pasy startowe, fikcyjna infrastruktura. Pilotom czy nawigatorom przeciwnika, których samolot dostał się pod ogień artylerii przeciwlotniczej, czy samolotów myśliwskich, trudno było zorientować się w obcym terenie. Brak czasu, adrenalina czy stres wywołany walką, łatwo mogły przyczynić się do pomylenia lotniska głównego z pozorowanym, co niejednokrotnie wiązało się z nieszkodliwym atakiem na to drugie. Tworzenie fałszywych lotnisk bezsprzecznie posiadało więc sens. A czy logiczne było tworzenie fałszywej kwatery Adolfa Hitlera?

Kilka lat temu, gdy nie wiedziałem jeszcze o istnieniu pozorowanego „Wilczego Szańca”, podczas analizy wojskowej mapy sztabowej, zastanowił mnie naniesiony na nią szczegół. W lesie gierłoskim, w oddaleniu mniej więcej dwóch kilometrów w kierunku północno-zachodnim od kwatery, zaznaczono teren, na którym znajdowały się jakieś zniszczone budowle. Mapa była polska, z lat pięćdziesiątych XX wieku. Analiza wcześniejszych map niemieckich wykluczyła istnienie w tym miejscu jakichkolwiek budynków. Tak więc polska sztabówka z całą pewnością pokazywała mniej znaną infrastrukturę kwatery Hitlera. Tyle można było wydedukować. Lecz nie wiadomo było, co zaznaczono na mapie, dopóki nie okazało się, że są to pozostałości fałszywego „Wilczego Szańca”.

Pozorowane życie w pozorowanej kwaterze

Jak wynikało z mapy, powierzchnia obiektu oscylowała w granicach co najmniej kilkadziesiąt na kilkadziesiąt metrów. Zaś z dostępnego później opisu źródłowego okazało się, że postawiono na nim kilkanaście drewnianych budowli imitujących schrony betonowe. Wytyczono ścieżki wewnętrzne i drogi dojazdowe. Sporządzono solidne, częściowo w formie zasieków z drutu kolczastego, ogrodzenie. Wyznaczono punkty wartownicze… Często pojawiali się w nich żołnierze z ochrony właściwego „Wilczego Szańca”, pozorując toczące się wśród drewnianych baraków życie. Co ciekawe, fikcyjna kwatera niemalże nie była zamaskowana. Wszakże powstała po to, by być widoczną z powietrza.

Decyzję budowy obiektu pozorowanego podjęto latem 1944 roku. Ukończono ją w błyskawicznym tempie. Podobnie jak w przypadku fałszywych lotnisk, był to kolejny element ochrony obiektu właściwego. Ochrony poprzez dezinformację. Samoloty sowieckie były na tyle blisko i było ich tak dużo, że realnym stało się zagrożenie zbombardowania przez nie „Wilczego Szańca”. Widoczna z nieba kwatera „na niby” miała przyciągnąć uwagę i stać się celem spodziewanego nalotu. Tak naprawdę jednak nigdy nie była potrzebna.

Mariusz Kwiatkowski

 

Zdjęcie: Historia kwatery to nie tylko schrony w I strefie. Na zdjęciu stacja wzmacniania sygnału telekomunikacyjnego, zagubiona w gierłoskim lesie. Fot. Mariusz Kwiatkowski

Komentarze(5)

  1. Stacja wzmacniania sygnalu miescila sie w obecnym labolatorium na Daszyskiego. Zdjecie przedstwia bunkier techniczny z Centrali Nadawczej Luftwaffe zlokalizowanej na polnoc od lotniska na wzniesienu przy drodze Ketrzyn- Gizycko

    1. Stacja pokazana na zdjęciu znajduje się około 0,5 km na południowy – wschód od wartowni południe „Wilczego Szańca”. Trochę większy obiekt od tego przy ulicy I. Daszyńskiego.

  2. Dezinformacja to jedna z metod dzialan, które bardzo umiejętnie stosowane, pozwalają rozstrzygać konflikty wojenne (Bałkany, Ukraina) dezinformować służby specjalne przeciwnika, zdobywać nowe rynki (tereny Europy Wshodniej przez UE) i wygrywać wybory, Tak ze te niszowe. Aby zapewnić tajność ich wykorzystania pozostają najczęściej w dyspozycji wywiadów i ich specjalnie do tego zorganizowanych komórek (choć czasem zwykłych buraków). Podejrzenia stosowania dezinformacji, inspiracji i mistyfikacji narastają szczególnie ostatnio, kiedy według wielu analityków, wszechobecność „fake news’ów” w Internecie jest tak intensywna, że można mieć wątpliwości czy np. w wyborach prezydenckich w USA, wszyscy kandydaci mieli równe szanse.

    1. Lasy Państwowe są bogate to powinny wydać wspomnienia ludzi,którzy byli obecni na terenie Kwatery.Były przebłyski fajnych reportarzy bodajże Gazecie Olsztyńskiej ale to było dawno.

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *