Główna Felietony Felieton Rypiny: Stawiam na Andersa
166

Felieton Rypiny: Stawiam na Andersa

Felieton Rypiny: Stawiam na Andersa
0
166

Czy pamiętacie Państwo jedną z pierwszych scen legendarnego serialu komediowego Alternatywy 4 w reżyserii Stanisława Barei? W oparach absurdu i tytoniowego dymu, zmęczeni jałową dyskusją przedstawiciele Rady Narodowej, wobec braku pomysłu na nazwę dla nowej ulicy, jednogłośnie podejmują decyzję, żeby „nowoprojektowaną” nazwać „Alternatywy” – bo przecież musi być jakaś alternatywa.

 

Prace budowlane na realizowanej – co prawda z opóźnieniem, w oparciu o błędną koncepcję ruchu i równie fatalny projekt – kętrzyńskiej ulicy o roboczej nazwie Obrońców Westerplatte Bis zmierzają ku końcowi, a jednak wciąż brakuje rzeczowych propozycji nazwy. Pomijając fakt, że nowa trasa ma niewłaściwy przebieg w terenie, a także będzie źródłem konfliktu ruchu w okolicy bazaru i rejonie ronda przy Jagiełły, wybór nazwy lub patrona ulicy nie powinien być przypadkowy i tak nieprzemyślany, jak sama droga. Ulicę zapewne trzeba będzie przebudować – bo inaczej staniemy w jednym wielkim korku, lub co gorsza będziemy świadkami rozpoczęcia kolejnej długiej serii kolizji i wypadków jak na nowym Rondzie Dmowskiego – ale nazwa zostanie i źle by się stało, gdyby była to nazwa rozbijająca pewien wypracowany porządek. Ład w przestrzeni publicznej tworzy bowiem nie tylko otaczająca ją architektura budynków, czy mała architektura uliczna, ale także właściwy dobór elementów wpływających na naszą percepcję. Jednym z nich jest kontekst nadanych nazw placów i ulic.

Nie dalej niż w ostatnie wakacje, sprawdzając na mapie trasę podróży na długo oczekiwany rodzinny urlop, natknąłem się na groteskowe zestawienie nazw ulic w jednym z miast Mazowsza. Wśród nazw lokalnych uliczek owego miasta przyległych do przelotowej trasy na południe kraju, moją uwagę zwróciły zgrupowane w jednym tylko rejonie, ulice o nazwach… rodem z bajek. Sympatycznie, miło i bez zbędnego zadęcia, bo przecież ani Kubuś Puchatek, ani Słoń Trąbalski nie mają barw politycznych. Nie przypadkiem wspomniany obszar nosi nazwę Osiedla Baśniowego. Coś jednak nie pasuje do tej baśniowej krainy, coś „zgrzyta”. Otóż w samym jej środku, nieoczekiwanie zaskakuje ulica imienia Stanisława Moniuszki (!). Postać bezdyskusyjnie wielka i zasługująca na „własną” ulicę, ale czy dla poważnego twórcy muzyki do oper Halka i Straszny Dwór, towarzystwo Słonia Trąbalskiego oraz Tomcia Palucha jest najwłaściwsze?

W Kętrzynie nazwy ulic wciąż jeszcze dobrze koegzystują ze sobą, tworząc nawet większe kompozycje. Na Górce Poznańskiej mamy przecież ulice Klonową, Świerkową, czy Jaśminową, które nie dosyć, że świetnie korespondują ze sobą, to jeszcze kapitalnie wpisują się w charakter okolicy. Na Osiedlu Piastowskim patronami ulic są władcy Polski z okresu panowania dynastii Piastów. Z kolei nazwy ulic stanowiących otoczenie Osiedla Sikorskiego, wiążą się z nowszą historią. Od wschodu przebiega ulica Wojska Polskiego. Od południa osiedle zamyka ulica Sikorskiego. Północno-zachodnią granicę obszaru – wyznacza natomiast pas, w którym powstaje właśnie nowa ulica bez nazwy. W chwili obecnej funkcjonuje tylko robocza nazwa, pochodząca od osiedlowej, niemalże równoległej ulicy Obrońców Westerplatte, której nazwa coraz częściej – i to nawet w oficjalnym obiegu – skracana jest (o zgrozo) do słowa Westerplatte (!). Tymczasem ulicy nie patronuje nieistotny gdański półwysep, ale właśnie jego Obrońcy, bohatersko broniący w 1939 roku Wojskowej Składnicy Tranzytowej. To miejsce po wybudowaniu portu w Gdyni nie miało już co prawda znaczenia gospodarczego, ale stanowiło ważny element polskich praw do Wolnego Miasta Gdańska. Z siedmiodniową obroną Westerplatte wiąże się osoba majora Henryka Sucharskiego. Może więc jego imieniem powinna być nazwana nowa ulica?

Czy jednak major Sucharski zasłużył się dla obrony Westerplatte aż tak, jak zwykło się mawiać? Historycy mają już pewne wątpliwości i wskazują osobę Sucharskiego jako bohatera drugiego planu. Po załamaniu nerwowym Sucharskiego w pierwszych dniach walki, obroną Westerplatte dowodził kapitan Franciszek Dąbrowski. Ten jednak po wojnie wstąpił do PZPR. Kto więc – jeśli nie kontrowersyjni dowódcy obrony Westerplatte – może być godnym patronem kętrzyńskiej „nowoprojektowanej”, sąsiadującej z ulicami nazwanymi na cześć niekwestionowanych bohaterów drugiej wojny światowej? Proponuję Andersa. Generał Anders podobnie jak Sikorski, walczył o wolną Polskę również i na dalekich frontach. Wcześniej był uczestnikiem powstania wielkopolskiego, a następnie wojny polsko-bolszewickiej. W okresie drugiej wojny światowej – zasłużony w wojnie obronnej 1939 i w bitwie pod Monte Cassino. To tylko część bezdyskusyjnych zasług generała Andersa.

Dlaczego stawiam właśnie na Andersa? Bo nie chcę żeby wśród polskich bohaterów drugiej wojny światowej, pojawił się tak jak w serialu „Alternatywy 4” jakiś „porucznik Kazubek odznaczony przy budowie zrębów i podwalin”. Nie chcę również, aby wśród żołnierzy wyskakiwał jak Filip z konopi pisarz, filozof, kompozytor, czy duchowny i to wcale nie dlatego, że chciałbym umniejszyć ich zasługom. Wprost przeciwnie. To nazwy ulic wyrwane z kontekstu, zamiast godnie upamiętniać swoich wielkich patronów – ośmieszają i obrażają ich, a na to w żadnym wypadku nie możemy dawać przyzwolenia. Dlatego właśnie stawiam na Andersa.

Rafał Rypina

Komentarze(166)

    1. Dwie interesujące propozycje – jedna dobra, druga – za dobra.
      Nie popieram „im. Andersa” – jak Autor sam słusznie ocenia d z i e ł o i przewiduje jego skutki: będziemy tu mieli – że tak powiem – „zwycięstwo na Westerplatte” – major Sucharski pasuje jak ulał, jakimś bohaterem był więc i „jakąś” ulicę niech dostanie. Nawet ładnie wypadnie bo będzie teraz „leżał” obok swoich żołnierzy – jak generał Władysław Anders. Niech będzie ulica Majora Sucharskiego. A Andersowi… zbudujemy prawdziwą obwodnicę!
      Bogumił Kowszuk

        1. Ja też najbardziej jestem za Andersem, a na drugim miejscu za Sucharskim. Ważnym aspektem felietonu Pana Radnego jest też pokazanie, że może być fajna alternatywa dla głupich nazw typu działkowa, nowa, obwodowa. Pozdrawiam.

          1. Dajcie spokój z klimkami i innymi pierdołami. Nazwa Andersa jest dobra, pasuje do otoczenia i nie obraża uczuć religijnych. Jestem za.

          2. Anders ci się nie podoba? Bo co? Bo polski bohater? Może ty Ukrainiec jesteś jeden z wielu w Kętrzynie, albo komuch, co?

          3. Hećman też nic nie ma wspólnego z Kętrzynem, a przydupas XY zapewne na niego głosuje. To ja za chwilę zagłosuje na Andersa.

  1. Z calym szacunkiem ale kogo obchodzi felieton naczelnika statostwa odnosnie nazwy ulicy i kolejnej nagonki na pracownikow urzedu miasta? Ja rozumiem ze teraz jako pracownik starosty ataki beda jeszcze intensywniejsze ale kto logicznie myslacy uwierzy w pana dobre intencje? Atakowal pan uklad powiatu i miasta a teraz bierze pan od nich pieniadze jako pracownik brawo.

    1. A kogo obchodzą Twoje wypociny? O jakiej nagonce piszesz? Przeczytaj cały tekst i dopiero komentuj. Całe szczęście, że nie urzędnicy odpowiadają za nadawanie nazw ulicom. A felieton jak zwykle perfekt.

      1. Pan Rypina w swojej formie i w pełnej okazałości zaprezentował się w tym felietonie – każdy najdrobniejszy temat może posłużyć do politykowania. Nie wiem jak się ma do tego felietonu ten wybieg i krytyka dla samej krytyki w pierwszych akapitach? Chciałbym przeczytać felieton Pana Rypiny np. o chmurach – wywody o rodzajach chmur. Na 100% znalazł by punkt zaczepienia do politycznego szlamu choćby to że mogą „się zebrać czarne chmury nad…”. Podziwiam „umiejętności” takich ludzi.

  2. „Żołnierzy Wyklętych” – tak bardzo na czasie i poprawni politycznie w dzisiejszych czasach!!! Miód na uszy dla wielu polityków…

    1. Pudło. Rypina najwyraźniej nie traci zdrowego rozsądku, ani nie tańczy pod przygrywkę Prokopów i starostów. Dupa blada hećmanowicze. Tyle waszego co sobie pohejtujecie. Brawo Panie Radny.

      1. A ja tyle mam wspólnego z Hećmanem co właśnie wspomniana „dupa blada”. Hećman vel Rypina to popadanie ze skrajności w skrajność. Jeden pompuje a drugi fantazjuje a rozsądek zawsze na boku zostaje…

    2. Chciałeś chyba napisać wypompowuje. Ja może w pełni i nie do końca popieram działania PiS na arenie dużej polityki, ale akurat lokalnie radny Rafał Rypina jest najbardziej rozsądnym spośród radnych Kętrzyna, a może nawet spośród wszystkich osób związanych z naszą lokalną polityką. Nie uważam, ażeby wskazywanie możliwych sposobów rozwiązywania problemów trapiących nasze miasto nazywać fantazjowaniem. Oczywiście dla obecnej władzy nic się nie da i nic się nie opłaca, ale to jedynie dowód na to, jak kiepską mamy władzę.

    3. Podzielam Twoje zdanie. Hećmanowi opłaca się tylko zadłużać nasze miasto i marnować nasze pieniądze na kompletne bzdury. Taka władza i najwyższy czas ją zmienić.

  3. Z Andersem jest bardzo dobry pomysł. Przy okazji dobrze Panie Radny, że przypomniał Pan postać wybitnego polskiego generała.

    1. Zgadzam się. Należy też pamiętać, że Anders to również pierwsza wojna światowa i wojna 1920 roku. Dokonania generała są bezsporne.

  4. Andersa? nie widzę powodu aby taka ulica miała sens w Ketrzynie jeśli ktoś chce wycierać gębę słowem WYKLĘTYCH porównując do niechcianej ulicy to proponuje prostsze rozwiązanie ulica Niechciana, a poważne rzecz ujmując skoro jest moda na powrót do korzeni niech będzie ulica pamięci dawnego Rastenburga

    1. Irytuje mnie nazwa „żołnierzy wyklętych”. Oni zostali wyklęci przez komunistów. Dla mnie to niezłomni polscy bohaterowie i niezłomni żołnierze. Żołnierze Niezłomni! Ale ulicę bym wolał Armii Krajowej dla upamiętnienia wszystkich AK-owców.

  5. w pobliżu jest Urocza, Różana, Kwiatowa wiec możne tym tropem jadąc niech będzie Kaktusowa gdyż budowa kuła w oko (i nie tylko) wielu mieszkańców. Lub skoro jest Górna może ta niech będzie Dolna? Natomiast Andersa nie bardzo się komponuje lepszą propozycja byłoby Armii Krajowej

    1. Plac Armii Krajowej już jest. Praktycznie w parku staromiejskim, a dokładnie na tyłach Majonezów. Mało reprezentacyjne jest to miejsce i to jest fakt. Przydało by się zrobić ulicę Armii Krajowej, a ten placyk zostawić bez nazwy.

    2. Nie mam nic przeciwko wszystkim trzem propozycjom, ale przenoszenie nazw to głupota. Plac Armii Krajowej niech zostanie tam gdzie jest, a ulicę trzeba nazwać Pileckiego lub Andersa.

  6. Nie ma ludzi bez skazy. Dotyczy to m. in. Piłsudskiego (rozwód, zmiana wyznania, załamanie nerwowe w bitwie warszawskie), majora Sucharskiego (o czym wspomina autor reportażu) ale także generała Andersa (jego konflikt z Sikorskim i błędna, w opinii wielu historyków, koncepcja wyjścia z ZSRR). Wielu historyków uważa go za winnego tego, że Polska weszła w strefę wpływów ZSRR. Co więc robić? Na nazwę RR jeszcze za wcześnie. Najlepiej by było po prostu nadawać ulicom odpowiednie numery. A swoją droga RR i tak wie wszystko najlepiej: jak powinny przebiegać ulice, jak transport miejski, jakie inwestycje. Po prostu mamy w Kętrzynie geniusza? Panowie kapelusze z głów.

      1. Anders dobrego? dla wielu sprzedał Polaków bolszewikom, potem pijąc herbatę z mlekiem przyglądał się jak pozostałych walczacych o wolną Polskę, na ktora juz nie było szans wyżynają i torturują w kraju.

    1. … do tego jak i gdzie postawić nowy szpital i w jakiej technologi go wybudować, gdzie i dlaczego wybudować linię kolejową do Czerwonki, a do tego jakim zbawieniem i lekiem na całe zło dla Kętrzyna jest „pincet plus”. A każdy temat to tylko przygrywka do animozji politycznych. Każdy temat też zanika średnio po miesiącu a wszystkie te felietony mają jeden wspólny mianownik – politykowanie i krytyka wszystkiego co nie jest mojsze lub jest bardziej twojsze niż mojsze.

      1. Trudno nie krytykować upośledzonej polityki Hećmana. Bo jeśli nie upośledzonej, to rabunkowej? Rypinie należy dać szansę. Pisze sensownie i więc pora na sprawdzam. Dać mu porządzić dwie kadencje i zobaczymy. Wtedy możemy pogadać. Na razie krytyka Radnego to zwykły hejt „zakładników” burmistrza.

    2. Anders był więziony i torturowany przez komunistów w ruskim więzieniu, ale i tak się nie złamał. Jak wyszedł, to jeszcze uwolnił ludzi z łagru, zmontował polską armię i przez bliski wschód oraz kraje basenu morza śródziemnego dotarł do Europy, zadając poważne straty faszystom w bitwie pod Monte Casino. Uważam, że Anders był jednym z lepszych polskich oficerów, Jeśli nie Anders, no to niech chociaż ten Sucharski będzie – w końcu dwa dni zanim go ten stres zjadł na Westerplatte dowodził.

    1. Nie róbmy sobie jaj, no chyba że chcemy mieć debilną nazwę ulicy, z której będą się śmiać w Teleekspresie, a później w całej Polsce. Nazwa Andersa jest dobrym kompromisem.

    2. Kretynów 2000 już wystarczy w radzie miasta i na stołkach. Ich trzeba jak najszybciej odwołać, a nie jeszcze upamiętniać ich nazwą ulicy. Swoją drogą bardzo dobry pomysł z ulicą Andersa i jak zwykle fajny felieton radnego Rypiny.

  7. Dobrze panie Rypina, że przypomniał pan, że stara ulica nazywa się Obrońców Westerplatte, a nie Westerplatte, ale ciemnota chyba dalej nie widzi różnicy.

        1. 10-cio procentowa może być 🙂 , zwłaszcza że 10 procent od dużego „misia” jest większe niż od małego… 😉

  8. Jestem jak najbardziej na TAK dla pomysłu Pana Rypiny. Ulica Andersa po prostu tam pasuje, czego nie można powiedzieć o Popiełuszce czy Wyszyńskim.

  9. No przecież kablówka to teraz w łapach Hećmana, a on z klerem w komitywie, bo kto jak nie ksiądz z ambony nagoni mu wyborców, hmm?

    1. Włodarz sporo grzechów ma na sumieniu, to i próbuje wkupić się w łaski zwierzchników kościelnych. W Kętrzynie co rondo to krzyż, a każdy nowy obiekt, skwer czy plac, jak nie imieniem papieża, to innego biskupa. a Popiełuszko nie ma nic wspólnego z naszym miastem. Rozumiem Warszawa, czy Włocławek, ale tutaj?

    2. Jestem wierząca i praktykująca i też mnie denerwuje kupczenie świętym symbolem jakim jest bez wątpienia krzyż w religii chrześcijańskiej. To święty znak, który zasługuje na szacunek, a nie drogowskaz który można wetknąć na środek każdego skrzyżowania. To że rondo nazywa się Rogaczewskiego, Jana Pawła II nie upoważnia do robienia z krzyża artystycznej instalacji.

  10. Popieram w 100% szkoda tylko, że wybory samorządowe i możliwość pokonania w nich Hećmana przez Pana Radnego Rypina za 2 lata. Świetny pomysł Brawo 🙂

  11. Dobrze, że Anders. Nic nie mam do Pileckiego, ale Anders jest mniej kontrowersyjny dla środowisk lewicowych, a w Kętrzynie nie ma już czasu na waśnie i spory. Musimy działać wspólnie i konsekwentnie eliminować Hećmana z życia publicznego z jego „inwestycjami” i nazwami upamiętniającymi PSL-owskich działaczy lub klechów.

  12. Pilecki lub Anders są do rozważenia, ale zgadzam się z przedmówcami, że na osiedlu Sikorskiego ani biskup ani kosynier nie pasuje. Chyba że chcemy zrobić nazwę dla zgrywu. Tu masz Pan panie Rypina całkowitą rację. W ogóle Panie Rafale przekonuję się do Pana coraz bardziej. Tak trzymać.

      1. Już z tego ciśnienia odebrało wam chyba rozum. Gdybyście logicznie pomyśleli, to wiedzielibyście, że autorów musi być minimum trzech – to jest was dwóch i jeszcze przynajmniej ktoś (ja to już będę czwarty). 🙂 No chyba, że hejtujesz na polecenie włodarczyka, to wtedy z was dwóch zrobi się jeden, ale za to oszołom jakich mało. 🙂

  13. Moim zdaniem raczej Anders niż Pilecki. Przynajmniej w tym miejscu. Pileckiemu może bardziej należałoby się jakieś eleganckie rondo? Słyszałem już taki pomysł od jednego kolegi związanego ze środowiskiem prawicowym i PiS, że ktoś tam od nich ma taką propozycję.

  14. to nie ten radny, który od początku był przeciwny tej „obwodnicy”? a teraz nazwę wymyśla! hahaha – rondo krytykował bo turbinowe, a potem sam pisał, że takie rozwiązania są najnowocześniejsze hahaha
    PS. nie, nie jestem za hećbrukiem 🙂 obłuda mnie drażni, a tego nawet w lokalnej polityce jest aż nadto

    1. Trudno tu mówić o obłudzie. Raczej o Twoim niezrozumieniu tematu. Czy obłudą jest próba nakłonienia osobnika degustującego mięso i ryby z wykorzystaniem wyłącznie własnych rąk do używania widelca? Nie. Czy może obłudą będzie, że nakłaniający do używania widelca używa łyżki jedząc zupę? No właśnie. To co wyczynia się w Kętrzynie w dziedzinie szeroko rozumianego transportu, to jak zachowanie australopiteka przy stole. Rypina słusznie to zauważa. Być może ma lepszych doradców w odwodzie – i to się chwali. Polityk nie musi znać się na wszystkim od uprawy ziemniaka po technologię wytopu stali. Co więcej – jeśli chce znać się na wszystkim i na prawie i na oświetleniu ulicznym i na gospodarce, to ląduje jak Hećman – z przegraną sprawą z Baraniecką, w ciemnym mieście z hiperbezrobociem. Ha. Rypina ma natomiast logiczną, czy technokratyczną koncepcję zarządzania i potrafi korzystać z porad ekspertów czego nawet nie kryje. Zatem, Rypina widzi problemy i wskazuje gdzie należy użyć „widelca” – a więc chociażby ronda turbinowego. Niestety kętrzyński australopitek usiłuje używać widelca do jedzenia zupy – bo tylko do tego można porównać stosowanie rond na ulicy Traugutta. Radny nazywa te rozwiązania bublami i zakładam, że ma rację, bo w przeciwieństwie do innych – korzysta z doświadczenia fachowców. Nie przypuszczam żeby blefował. Zbyt często miał rację.

  15. Już ktoś tu pisał, że głupie nazwy są nam niepotrzebne, więc nie sil się bo to nie jest już śmieszne. Pilecki lub Anders to moi faworyci.

    1. Łupaszki? Co za głupia nazwa. To jakiś ukrainiec był, czy jak? Siara totalna. Robić Andersa, albo Sucharskiego i koniec pierdzielenia bez sensu.

        1. Kim by nie był, to nazwa ulicy byłaby obciachowa. Pozatym ja nie jestem przekonana co do świętości tych wszystkich wyklętych. Jeszcze ich będą zrzucać z pomników, a ulica powinna mieć nazwę na stałe, niezależną od politycznej mody. Dlatego najlepszy jest ten Anders albo Sucharski. Pozdrawiam.

      1. Wystarczy już tych świętych. W Kętrzynie co drugie rondo jest albo księdza, albo papieża. Nawiasem mówiąc Wojtyła był fatalnym papieżem, który z kościoła zrobił popkulturową rozrywkę z opłatkiem w roli popcornu.

          1. Mieszko od Nowaków? To spadaj dzieciaku z forum pod spódnicę mamusi, albo laurki burmistrzowi rysuj, heh.

  16. A dlaczego nie Bohaterów Okrągłego Stołu lub ofiar stanu wojennego. A może ul. gen. Kuklinskiego lub Prezydenta gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W pobliżu sa działki im lecia PRL-u byłoby swojsko.

    1. Działki zalało trzy razy i pójdą w pizdu, a Jaruzelski z Kuklińskim i inne styropiany mogłyby najwyżej buty czyścić generałom Sikorskiemu i Andersowi. Nie ta klasa.

      1. Głupiś. Po tej stronie jest i Słowacki i Żeronski i Reymont. Ale nie róbmy młocki. Rypina ma rację. Niektóre zestawienia się gryzą.

  17. Ta nowa ulica budowana jest na Osiedlu Sikorskiego, więc logiczne jest to co pisze Rypina, by tematycznie nadać jej nazwę Generała Andersa. Jest to świetny pomysł, który w pełni popieram.

    1. Puknij się w czoło. Z tak poważnej sprawy nie rób sobie jaj. Rypina miał rację, że jest duże prawdopodobieństwo nadania nowej ulicy debilnej nazwy.

    1. Ręce opadają jak czyta sie takie wypociny. Nazwę nadaje się raz na całe istnienie drogi i musi być to przemyślana decyzja.Też stawiam na Andersa

  18. Pierdolicie Hipolicie. A ul. Sikorskiego oparła się komunizmowi i w latach 70 też była ulicą Sikorskiego. Dlatego trzeba dawać nazwy odporne na zmiany i wiry historii. Prawdziwe bohaterstwo się obroni. Anders jest bohaterem i zasługuje na ulicę w Kętrzynie.

      1. siedzieli na zachodzie i za polskie złoto zyło im sie jak w masle, a partyzanci walczyli wierzac w to co było niemozliwe w tamtm czasie, wiec to bohaterstwo jest bardzo ulotne! kwestia czasu.

  19. Andersa? No to już lepszej nazwy nie było? Masakra moda teraz na Wyklętych. Przesyt na każdym kroku bohaterów na siłę odświeżaja. Nawet tych którzy złoto polskie na Zachód wywieźli ale już nikt nie zastanawia się gdzie ono jest i kto je roztrwonil. Przykro słuchać. Ulica Niechciana Sporna Złota Długa to nazwy neutralne po co brnąć w bohaterstwa które stają się po latach oplute.

  20. Andersa może być, ale żadnych przeklętych czy wyklętych. Dla jednych to bohaterowie, a dla innych bandyci strzelający do Polaków. Kościelnym też dziękujemy. Państwo wolne od kleru. Do widzenia.

  21. Panie Boże jak czytam te „pianie” na temat radnego Rypiny czytaj PIS, to broń od Rypiny i Hećmana. Obaj siebie warci.. Co takiego pan radny Rypina zrobił dla Kętrzyna? Popatrzcie jak kraj w zapaść PIS prowadzi.

    A ulica mogłaby się nazywać Prosta .

  22. Otwarcie drogi chyba 22 grudnia. Nazwę będzie nadawała rada miasta i to chyba nie na najbliższej sesji. Więc redakcja nie śpi, a ty się czepiasz. Oby ulica nazywała się im. Generała Andersa.

  23. A DLACZEGO NIE KUBUSIA PUCHATKA ALBO BOLKA I LOLKA.ŁADNIE I NIE WZBUDZA EMOCJI MNIEJ BUFONADY WIĘCEJ HUMORU,wyluzuj panie Rypina bo boję się ze rzucisz pan za chwile propozycję ŚP Rodziny KACZYŃSKICH(lecha ;marii;czy jadwigi)

  24. Rada uchwaliła nazwę czy nie? Jak nie to proponuje ul. Polska, gdyż to pierwsza (wybudowana od podstaw) z głównych ulic w mieście. Więc nich będzie nasza Polska. Żeby było ciekawie nikt nie będzie mieszkał pod adresem z ta ulicą.

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *