Fajne czasy! 23 lata temu trzecia liga była trzecia i grały w niej Orlęta

Fajne czasy! 23 lata temu trzecia liga była trzecia i grały w niej Orlęta

Tęsknicie za wiosną? Ba! Pytanie… A za wiosną 1995 roku? Ja nie, bo były to czasy, kiedy nasza piłkarska reprezentacja brała 1:2 od Izraela i „męczyła bułę” (1:0) z Azerbejdżanem. Ale kilka ciekawych wspomnień jest.

 

Właśnie trafiło mi w ręce Vademecum Kibica, dodatek do Dziennika Pojezierza z wiosny 1995 roku. Jak odległe były to czasy najlepiej świadczy fakt, że bramkę we wspomnianym spotkaniu z Izraelem zdobył Roman Kosecki, a w „Narodowej” grali bohaterowie mocnego wówczas Panathinaikosu Ateny: Józef Wandzik i Krzysztof Warzycha. Były to czasy, kiedy na Warmii i Mazurach była piłkarska Ekstraklasa (za sprawą Stomilu), a w trzeciej lidze grały Orlęta Reszel. Trzecia liga była wówczas naprawdę trzecia (dzisiaj jest czwartym poziomem rozgrywkowym) i naprawdę silna. Reszelanie mierzyli się m.in. Jeziorakiem Iława i Warmią Olsztyn – późniejszymi drugoligowcami, Wigrami Suwałki, które dzisiaj występują na drugim „froncie” i całą plejadą drużyn warszawskich: Gwardią, Okęciem, Ursusem i rezerwami Legii. Kadra Orląt: Wysocki, Chamik, Wroński, Klimko, Romańczyk, Piotr, Grzegorz i Wojciech Jałoszewscy, Rokicki, Wypyszczak, Trofimik, Browarski, Messerszmidt, Filipowicz, Klimienko, Bondar, Wołyniec, Bicki, Pudlis i Nowakowski. Trenerem tego teamu był Roman Uglarenko.

– Trener Roman Uglarenko twierdzi, że drużynę czeka dramatyczna walka o utrzymanie się w lidze. Głównie dlatego, że nie ma do dyspozycji wszystkich zawodników – czytam przy prezentacji Orląt.

Ostatecznie na koniec sezonu 1995-96 reszelanom udało się zachować trzecioligowy byt. Spadek przyszedł jednak rok później.

W „okręgówce” , ówczesnym czwartym poziomie rozgrywkowym, mieliśmy Granicę Kętrzyn i MKS Korsze. Towarzystwo również mocne: Sokół Ostróda, Gwardia Szczytno (były już wówczas drugoligowiec), rezerwy Stomilu, co i dziś zupełnie „egzotyczne”: Kormoran Ostróda, Kalpol Dywity, Ekotan Zalewo. W kadrze Granicy, kierowanej przez Krzysztofa Krupienika, znajdowali się m.in. Jarosław Moczarski (obecnie członek zarządu klubu), młodzi Artur Farańczuk i Daniel Lubieniecki, a w napadzie Zbigniew Mesjasz. W MKS-ie z kolei znajduję m.in. Marka Bednarczyka, który przyszedł z Błękitnych Garbno (tak, był taki klub) i Jarosława Sawickiego (tatę Piotra i Pawła – aktualnych zawodników MKS-u). Trenerem tej ekipy był Wojciech Lubieniecki.

W klasie A, obok wspomnianych już Błękitnych, grał też Jurand Barciany. Nasze zespoły zakończyły rundę jesienną na odpowiednio: czwartym i piątym miejscu w tabeli.

Na koniec warto też wspomnieć o młodszych graczach. Ówcześni juniorzy młodsi Granicy grali w lidze międzywojewódzkiej i rywalizowali z Jagiellonią Białystok, Stomilem, Wigrami, czy Polonią Warszawa. Fajne czasy? Fajne!

Robert Majchrzak

Podobne artykuły
1 Komentarzy
    • ...
    • Dodano 4 marca 2018

    Trzecia liga Orląt była o wiele lat wcześniej, pamieć już nie taka u mnie, ale grali w niej: Pakulski, Majchrzak Stanisław i Jerzy, Sosnowski, Osiński, Dmowski, Grochocki. Zespół ten był oczkiem w głowie ówczesnego dyr. REMY Pana Ireneusza Goli. trenerami byli w tym czasie Pfal, Pasek, Wiśniewski.

    Odpowiedz
Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *