Główna Wywiady Ania Reszka zaprasza na treningi. Satysfakcja gwarantowana!
1

Ania Reszka zaprasza na treningi. Satysfakcja gwarantowana!

Ania Reszka zaprasza na treningi. Satysfakcja gwarantowana!
0
1

– Zdaję sobie sprawę, że mobilizacja do ćwiczeń to ciężki temat. Niektórym chęć do ćwiczeń przychodzi łatwo, a inni wymyślają sto powodów, żeby nie pójść na trening.  Ważne jest, aby odpowiedzieć sobie na pytanie – dlaczego chcemy trenować, i jasno podążać za wyznaczonym celem – mówi Ania Reszka, która przebojem wkroczyła na kętrzyńską arenę zajęć fitness. Wykwalifikowana instruktorka dodaje też, że sport to najlepsza inwestycja w nasze zdrowie i trudno się z tym nie zgodzić. Zresztą, przeczytajcie sami.

 

W Kętrzynie prowadzisz zajęcia fitness od października, natomiast moje pytanie brzmi: Kiedy w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z fitnessem?

Przygoda z fitnessem rozpoczęła się kilkanaście lat temu, jednak nie byłoby zamiłowania do fitnessu, gdyby nie ogromna pasja do tańca. Jako dziecko miałam niezwykłe szczęście trafić do zespołu cheerleaderek, którego trenerką była utytułowana mistrzyni fitness, która zawsze mi imponowała i już wtedy wiedziałam, że chcę robić coś w tym kierunku. Później, pod okiem wspaniałej nauczycielki wychowania fizycznego, mogłam rozwijać się w szkolnym zespole tanecznym, a z nim występować na zawodach w aerobiku grupowym. W międzyczasie trenowałam również mój ulubiony styl, czyli hip-hop. Tak więc czasom szkolnym towarzyszyło wiele występów, zawodów, turniejów tanecznych. Na początku studiów – jako że studiowałam na AWFie – zrobiłam wymarzony kurs na instruktora fitness. To było pięć lat temu.  A po nim przyszedł czas na doskonalenie się. Uczestniczyłam w wielu konwencjach, warsztatach, a także innych kursach: zumba, pilates, stretching oraz rozwijałam swój warsztat istruktorski pracując w klubach fitness oraz innych placówkach w Poznaniu, Wronkach i Olsztynie. Byłam również opiekunem i choreografem dwóch grup tańca nowoczesnego. Doświadczeń mam więc sporo, ale nauka trwa dalej.  Fitness to ciągłe poszerzanie swojej wiedzy, podążanie za nowościami oraz praktyka.

Skoro już tak duże doświadczenie w tym zakresie, co powiedziałabyś osobom, które nigdy nie ćwiczyły, a chciałyby spróbować?

Na pewno, że nie ma się czego bać. Jak wiadomo – pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy.  A im wcześniej go postawimy, tym szybciej przyjdą efekty.  Na moich zajęciach zawsze staram się zwracać uwagę na nowe osoby i wspierać je. Wiadomo, że nie od razu wszystko przyjdzie łatwo, ale w miarę systematyczności i upływu czasu, wszystko da się zrobić.

Wspomniałaś o efektach. Jakich efektów można się spodziewać po Twoich zajęciach?

Każda podejmowana aktywność fizyczna niesie za sobą szereg pozytywnych skutków. Myślę, że nie starczyłoby czasu, żeby o wszystkich opowiedzieć. Natomiast jako że prowadzę różne zajęcia fitness, różne będą ich efekty.  Zajęcia „brzuch, uda, pośladki” ukierunkowane są na modelowanie i wysmuklenie właśnie tych partii ciała, które dla wielu pań są problematyczne.  Pozwalają one ujędrnić ciało, zredukować cellulit i nabrać siły. „Pilates” z kolei, to bardzo spokojna forma ćwiczeń, dzięki której zyskamy uelastycznienie mięśni, zaangażujemy mięśnie głębokie oraz poprawimy mobilność ciała ze szczególnym uwzględnieniem kręgosłupa. Trzecia forma, którą prowadzę, to „turbospalanie”. Nazwa ta niesie za sobą intensywne spalanie tkanki tłuszczowej, ogólną poprawę kondycji i wzmocnienie całego ciała. Są to najbardziej intensywne zajęcia ze wszystkich. Do pozytywnych efektów wszystkich tych zajęć, jak i każdej aktywności fizycznej, można zaliczyć ogólne podniesienie sprawności fizycznej, lepsze samopoczucie, lepszą pracę serca, więcej energii, lepszą ruchomość w stawach, a co za tym wszystkim idzie – podniesienie jakości życia. Według mnie sport to najlepsza inwestycja w nasze zdrowie, dlatego też czas poświęcony na ruch ma bezcenną wartość i będzie procentował w przyszłości.

Ania Reszka: Czas poświęcony na ruch ma bezcenną wartość i będzie procentował w przyszłości. Fot. Robert Reszka
Ania Reszka: Czas poświęcony na ruch ma bezcenną wartość i będzie procentował w przyszłości. Fot. Robert Reszka

Kiedy i gdzie można z Tobą poćwiczyć?

Zapraszam serdecznie na zajęcia do Zespołu Szkół im. Marii Curie-Skłodowskiej, przy ul. Wojska Polskiego. Prowadzę 4 zajęcia w tygodniu. We wtorki zapraszam na godzinę 18.00, na „brzuch, uda, pośladki” oraz na 19.00 na „pilates”; w czwartki na 18.30, na „turbospalanie” oraz w piątki na 18.15, na „brzuch, uda, pośladki”.

Kto może uczestniczyć w zajęciach?

Każdy, kto tylko zechce – w każdym wieku i poziomie wytrenowania.  Ważne jest aby nie było przeciwskazań lekarza do wykonywania danego treningu.

A mężczyźni?

Również są mile widziani na treningu. Dwóch śmiałków już się znalazło, co mnie bardzo cieszy. Tutaj ogromna prośba do Pań, aby zachęciły swoich mężów do wspólnego treningu. Razem zawsze łatwiej się zmobilizować.

No właśnie. Jak zmobilizować się do ćwiczeń, gdy za oknem mróz i deszcz,  a w domu ciepłe miejsce pod kocykiem?

Wystarczy pomyśleć jaką będziemy odczuwać satysfakcję po wykonanym treningu. Zdaję sobie sprawę, że mobilizacja do ćwiczeń to ciężki temat. Niektórym chęć do ćwiczeń przychodzi łatwo, a inni wymyślają sto powodów, żeby nie pójść na trening.  Ważne jest, aby odpowiedzieć sobie na pytanie – dlaczego chcemy trenować, i jasno podążać za wyznaczonym celem. Oczywiście, że po drodze zdarzają się potknięcia – w końcu jesteśmy tylko ludźmi – natomiast ważne, by umieć wstać i pójść dalej.

Przychodzą też takie dni, kiedy źle się czujemy, chwyta nas choroba, narasta zmęczenie – wtedy warto odpuścić i wsłuchać się w potrzeby naszego organizmu. Wracając do tematu mobilizacji, warto zaplanować sobie ilość godzin w tygodniu, które chcemy przeznaczyć na aktywność fizyczną. Tydzień ma 168 godzin, więc czym są te 3 czy 4 godziny treningowe? Warto pomyśleć też o efektach ćwiczeń oraz o zbliżającym się celu. Czas i tak upłynie, a tylko od nas zależy jak go wykorzystamy.

To mamy już ćwiczenia i mobilizację. Czy warto byłoby jeszcze coś dodać?

Tak. Ćwiczenia i mobilizacja to połowa sukcesu. Do tych dwóch należy obowiązkowo dodać jeszcze odpowiednio zbilansowaną dietę, która jest kluczem, chociażby w procesie odchudzania. Połączenie zdrowego odżywiania oraz ćwiczeń, często daje spektakularne efekty.  Do tej stawki dorzuciłabym jeszcze regenerację, która przy intensywnej aktywności fizycznej jest bardzo potrzebna.

Mamy już wszystko. W takim razie dziękuję za rozmowę.

Dziękuję serdecznie i zapraszam na mojego FanPage’a – Ania Reszka – Fitness Kętrzyn. I oczywiście do zobaczenia na treningu.

Dziękuję za rozmowę.

Robert Majchrzak

Komentarze(1)

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *